Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
Nagrody Burmistrza 2010
2010-02-17 13:50:17

W czwartek 18 lutego 2010 roku, w hotelu Pałac Wolsztyn, Burmistrz Wolsztyna Andrzej Rogozinski wręczył 10 równorzędnych "Nagród za Promowanie i Wkład w Rozwój Miasta i Gminy Wolsztyn." Przyznano również dwie nagrody "Mecenasa Kultury", które otrzymali Państwo Danuta i Stanisław Karcz oraz Grażyna Biegańska. Podczas tej uroczystości wyróznienie Kordzik Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej otrzymał pan Józef Mączkowski.


 










 

 


Panie Wojewodo, Panie Marszałku
Koleżanki i Koledzy Samorządowcy, Szanowni Zebrani!

To już 7 edycja nagród przyznawanych przeze mnie raz do roku osobom, firmom i instytucjom, których działalność gospodarcza i społeczna oraz zdobyte nagrody i certyfikaty, mają znaczący wpływ na rozwój i promocję Miasta i Gminy Wolsztyn. I choć corocznie mamy średnio 10-ciu wyróżnionych – nadal nie ma żadnego problemu ze wskazaniem podmiotów godnych wyróżnienia. Wręcz przeciwnie – mam świadomość, że wysiłki wielu osób i firm dotąd nie zostały dostrzeżone, a wszystko dlatego, że jesteśmy wyjątkowo gospodarnym i innowacyjnym regionem.

Szanowni Państwo!

By użyte przeze mnie określenia zachowały aktualność, konieczne jest współdziałanie samorządu z przedsiębiorstwami, organizacjami społecznymi, stowarzyszeniami i osobami fizycznymi. To podstawa sukcesu, dlatego też staramy się nasze coroczne plany inwestycyjne dostosowywać do potrzeb lokalnych, zarówno w zakresie gospodarki, jak i systematycznego podnoszenia standardu życia naszych mieszkańców.

Panie i Panowie!

Mimo niezaprzeczalnych skutków światowego kryzysu gospodarczego nie zwolniliśmy tempa wdrażania przyjętych przed kilku laty programów inwestycyjnych. W minionym roku wyasygnowaliśmy na ten cel prawie 19 mln zł, czyli 26% wszystkich wydatków budżetowych. Najwięcej, bo prawie 6 mln zł zainwestowaliśmy w budowę i modernizację gminnej sieci drogowej. Jak wcześniej zapowiadałem – po wybudowaniu infrastruktury podziemnej – przyjdzie czas na drogi. Dziś, kiedy możemy pochwalić się 98–procentowym zwodociągowaniem gminy, 91-procentowym skanalizowaniem i 85-procentowym zgazyfikowaniem, rzeczywiście nadeszła pora na znaczące przyspieszenie w tej branży. W 2009 roku udało się oddać do użytkowania 11 nowych odcinków drogowych na terenie miasta i wsi gminnych. Dzięki temu na przykład w Wolsztynie problemy komunikacyjne skończyły się dla mieszkańców ulic: Żwirowej, Wybickiego, Garbarskiej oraz dynamicznie rozwijającego się osiedla mieszkalnictwa jednorodzinnego w kierunku Tłok. Piękną wizytówką starszej części miasta stał się ciąg drogowy ulic: Sienkiewicza, Marcinkowskiego, Mickiewicza i Ogrodowa. To ostatnie przedsięwzięcie udało się zrealizować w takim standardzie dzięki 50-procentowemu dofinansowaniu z programu tzw. „schetynówek” oraz wsparciu finansowemu ze strony Powiatu Wolsztyńskiego. Utwardzone trakty zyskało kilka miejscowości wiejskich. W Obrze ułatwiliśmy komunikację z kąpieliskiem nad jeziorem Krutla, budując ulicę Nową i odcinek ulicy Cmentarnej. Drogi asfaltowe powstały w Berzynie, Powodowie, Wroniawach - przy ulicy Słonecznej i kolejny odcinek na osiedlu jednorodzinnym w Starym Widzimiu.

Szanowni Państwo!

Systematycznie staramy się też upiększać zakątki Wolsztyna, zarówno te historyczne, jak i te ulubione przez naszych mieszkańców. Dzięki inicjatywie społecznej przywróciliśmy dawną świetność placowi przy zbiegu ulic 5 Stycznia i Dworcowej, gdzie po kilkudziesięciu latach powróciła zrekonstruowana Figura Serca Pana Jezusa. Utwardzone kostką brukową zostały bardzo uczęszczane ścieżki w parku przy ulicy Lipowej oraz łącznik pomiędzy ulicami Krętą i Strzelecką. Dużą wagę przywiązujemy do bezpieczeństwa i estetyki placów zabaw dla dzieci. Z roku na rok mamy ich coraz więcej, a od ubiegłego roku bardziej przyjazne dla maluchów stały się place zabaw w Świętnie, Nowych Tłokach, Starym Widzimiu, Tłokach, Adamowie, Kębłowie i w Wolsztynie – przy ulicy Wrońskiego.

Panie i Panowie!

Na początku obecnej kadencji, za aprobatą Rady Miejskiej, przyjąłem zobowiązanie wybudowania corocznie jednego znaczącego obiektu oświatowego. Na 2009 rok zaplanowana została Szkoła w Karpicku, zlokalizowana na terenie ośrodków wypoczynkowych, w miejscu dawnego budynku produkcyjnego INTER GROCLIN AUTO. 1 września nowy rok szkolny zainaugurowaliśmy w nowoczesnej i przestronnej szkole, która ze względu na lokalizację ma duże perspektywy rozwojowe. Mam tu na myśli np. wielofunkcyjne boiska sportowe, z których mogliby korzystać też wczasowicze. A jeśli już jesteśmy przy turystyce i rekreacji, nie sposób nie wspomnieć o bardzo ważnym ubiegłorocznym przedsięwzięciem służącym promocji walorów przyrodniczych rejonu Jeziora Wolsztyńskiego. Dzięki unijnemu wsparciu, powstał szlak spacerowo-rowerowy wokół zbiornika w połączeniu z główną atrakcją, którą niewątpliwie stanowią kładka i pomost widokowo-rybacki w rejonie skansenu. To jednak nie koniec zagospodarowania naszego jeziora. Również z wykorzystaniem środków unijnych, lada moment przystąpimy do najbardziej kosztownego zadania, czyli modernizacji promenady, która poza utwardzeniem ciągu spacerowego, obejmować będzie szereg elementów małej architektury, stylowe oświetlenie i pomosty rybackie. Myślę, że zgodzicie się Państwo, iż jest to niezwykle ważne dla naszego miasta przedsięwzięcie, znacząco zwiększające jego atrakcyjność dla turystów i przyjezdnych. Jeśli dodać do tego nasza słynną parowozownię, funkcjonującą dzięki życzliwości i wsparciu wielu osób i instytucji, m.in. dużego zaangażowania obecnego tu Pana Przemysława Smulskiego, wyłania się obraz przyjaznego i ciekawego dla przybyszów miasta.

Szanowni Państwo!

Także turystom, ale przede wszystkim dzieciom i młodzieży służą nowe boiska wielofunkcyjne, które oddaliśmy do użytku w minionym roku. Mam na myśli nieco mniejszy obiekt przy ulicy Ogrodowej i klasyczny „ORLIK 2012” w sąsiedztwie pływalni. Oba boiska mogliśmy wybudować dzięki wsparciu z budżetu Państwa i Województwa Wielkopolskiego. W roku bieżącym pozytywnie rozpatrzony wniosek pomocowy w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich pozwoli na zrealizowanie kilku boisk na terenach wiejskich.

Panie i Panowie!

Nasze miasto i wsie z roku na rok pięknieją, niechlubne zakątki zyskują nowy wizerunek, a mieszkańcy i przedsiębiorcy – poprzez dbałość o swoje nieruchomości - znacząco wpływają na dobrą opinię zewnętrzną o Gminie Wolsztyn. Od kilku lat przygotowujemy się do niezwykle ważnej dla Wolsztyna inwestycji, czyli kompleksowej przebudowy Rynku. Z pewnością ten centralny punkt miasta powinien być jego najpiękniejszą wizytówką. Wiele otaczających Rynek kamienic zostało pięknie odrestaurowanych, a w ubiegłym roku dołączył do tego rozbudowany przez nas Ratusz. Możemy więc przystąpić do najważniejszego elementu, czyli ułożenia nowej stylowej nawierzchni wraz z całkowicie nową tzw. „małą architekturą”. Mam nadzieję, że to co zrealizujemy zyska Państwa aprobatę i we wrześniu wszyscy będziemy dumni z naszego Rynku.

Szanowni Państwo!

Kiedy w roku 1990 odbyły się pierwsze wybory do samorządów lokalnych, jako samorządowiec z właśnie 20-letnim stażem, mogę stwierdzić, że początkowo dosyć nieśmiało snuliśmy plany rozwojowe naszej gminy. Bardzo odległe wydawały nam się dni, gdy wszyscy nasi mieszkańcy zyskają dostęp do wodociągu, kanalizacji, gazu, telefonu i internetu, nie wspominając już o utwardzonych drogach dojazdowych. Dość konsekwentnie jednak wdrażana strategia infrastrukturalna pozwoliła nie tylko na dobre tempo prac w tym zakresie, ale również na pozyskanie dużej ilości środków zewnętrznych na jej wdrażanie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W miejscach, gdzie było uzbrojenie terenu, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać nowe firmy, a istniejące zyskały szansę rozwoju. Dzięki wielu z Państwa – dziś tu obecnych – gospodarka lokalna dynamicznie się rozwinęła, a ludzie zyskali coś, co jest podstawą egzystencji, czyli pracę. Oczywiście te 20 lat to nie tylko pasmo sukcesów, bywały też trudne chwile. Myślę jednak, że miniony czas wart jest podsumowania, dlatego też już dziś zwracam się do Państwa o współudział w stworzeniu specjalnego okolicznościowego folderu promującego nasze miasto i gminę pod kątem gospodarczym, historycznym , turystycznym i przyrodniczym. A że jest o czym pisać, niech zaświadczą wypowiedziane przeze mnie na wstępie słowa o bardzo dużej ilości osób, firm i inwestycji godnych wyróżnienia za to, co robią dla rozwoju i promocji Miasta i Gminy Wolsztyn.

Szanowni Państwo!

Kończąc, chciałbym pogratulować wszystkim tegorocznym laureatom, jak i laureatom z lat ubiegłych, osiągnięć na polu zawodowym i społecznym oraz życzyć dalszych sukcesów w następnych latach.

Dziękuję za uwagę.



 

 

 


 INTERSPED – LESZEK KRZYŻANEK

 
Firma Intersped zarejestrowała swoją działalność w Wolsztynie w roku 1996. Początkowo jej założyciel – Pan Leszek Krzyżanek – świadczył osobiście usługi transportowe. Dopiero po trzech latach działalności zatrudnił osoby do pomocy w administracji oraz pierwszych kierowców. Od początku też męża wspierała żona Ewa, której zadaniem jest przede wszystkim dbanie o dobry o wynik finansowy firmy, a także jej promocję i wizerunek zewnętrzny. Jak podkreśla często Pan Leszek, jest bardzo ważną i nieodzowną osobą w przedsiębiorstwie. Lata dziewięćdziesiąte w działalności firmy - to głównie spedycja, czyli pośrednictwo w wykonywaniu przewozów towarów o zasięgu międzynarodowym. Od 2000 roku INTERSPED posiada własny tabor samochodowy, który obecnie liczy 10 ciągników siodłowych z naczepami o nośności 24 tony. Obsługuje go 11 kierowców, a administrowaniem firmy zajmuje się 3 spedytorów i 2 księgowe. Sytuacja taka umożliwia prowadzenie działalności w szerokim zakresie usług. Są to: transport krajowy i międzynarodowy oraz spedycja i logistyka, czyli składowanie i dystrybucja towarów. Dziś tiry „INTERSPEDU” regularnie odwiedzają: Niemcy, Holandię, Belgię, Francję, Austrię, Szwajcarię i Szwecję, przewożąc bogatą gamę towarów, w tym głównie artykuły drewniane, chemię gospodarczą i meble. W swojej działalności firma wykorzystuje nowoczesne metody zarządzania transportem i logistyką, zgodne z wymogami Unii Europejskiej. W najbliższych latach INTERSPED planuje budowę i rozszerzenie działalności w nowych obiektach spedycyjnych na terenie Wolsztyna.


Właściciele firmy są jednak znani w Wolsztynie nie tylko z podstawowej działalności. Państwo Ewa i Leszek Krzyżanek od kilku lat bardzo aktywnie i całkowicie bezinteresownie współpracują z Polskim Komitetem Pomocy Społecznej, zajmując się przewozem żywności, która następnie trafia do najbardziej potrzebujących w naszej gminie. Jak podkreśla Prezes Wolsztyńskiego PKPS - Pani Maria Koziołek - na Państwa Krzyżanków zawsze można liczyć, a dzięki nim wszystkie akcje charytatywne przebiegają bardzo sprawnie. Pani Prezes wystąpiła już z wnioskiem do Zarządu Wojewódzkiego PKPS o uhonorowanie Państwa Krzyżanków srebrną odznaką PKPS.


INTERSPED charytatywnie zajął się też organizacją i transportem darów dla Polaków w rejonie Soleczniki na Litwie.


Sport to pasja Pana Krzyżanka i daje temu wielkokrotnie wyraz. Znany powszechnie jest doroczny Mikołajkowy Turniej w Tenisa stołowego sponsorowany przez Pana Leszka Krzyżanka, a także wiele innych turniejów sportowych dla dzieci i młodzieży z Gminy Wolsztyn.


INTERSPED TO DOBRA MARKA, która znakomicie promuje ziemię wolsztyńską, a Państwo Ewa i Leszek Krzyżanek z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.


 


 


 
IZOMET


Kiedy Wojciech Piskorz w 1978 roku zarejestrował zatrudniający ledwie kilka osób zakład Blacharsko-Dekarski, z pewnością nie wyobrażał sobie, że po kilkunastu latach na rynku lokalnym i nie tylko, jego rodzinna firma zdobędzie tak dobrą markę na rynku budowlanym, jako producent skomplikowanych konstrukcji stalowych. W tym bowiem kierunku zmierzał systematyczny rozwój zakładu. W drugiej połowie lat 90-tych po raz pierwszy zaistniała nazwa „Izomet” wprowadzona przez założyciela – Pana Wojciecha Piskorza. Po jego przedwczesnej śmierci, od ponad 10 lat firmą kieruje Pani Irena Piskorz, którą z kolei od 5 lat wspiera syn Andrzej – absolwent Politechniki Poznańskiej, legitymujący się tytułem Międzynarodowego Inżyniera Spawalnika IWE.


Dziś IZOMET zatrudnia 50 osób i poza konstrukcjami stalowymi specjalizuje się w obudowie ścian i dachów płytami warstwowymi. Posiada wszystkie wymagane prawem certyfikaty i pozwolenia na swoje produkty i usługi. Osiem lat temu firma wdrożyła system Zarządzania Jakością ISO 9001, bowiem nadrzędnym celem właścicieli jest, by nazwa IZOMET, poprzez prowadzoną politykę jakości, kojarzyła się klientom z wysokim poziomem usług, a co za tym idzie – z ich zadowoleniem.


Od 10 lat firma współpracuje z Przedsiębiorstwem Budownictwa Ogólnego „DANA-BUD” przy realizacji obiektów wielkokubaturowych. Szczególnie dumni są z tych najbardziej skomplikowanych, takich jak:
- konstrukcja stalowa hali sportowo-widowiskowej „Świtezianka” w Wolsztynie
- konstrukcja stalowa obiektów produkcyjnych Inter Groclin w Wolsztynie i w Grodzisku Wielkopolskim,
- konstrukcja stalowa i elewacja firmy ISOwent,
- czy wreszcie zrealizowana w ubiegłym roku konstrukcja stalowa hali sportowej i łącznika w Rakoniewicach.


IZOMET może też pochwalić się współudziałem w budowie kilku przetwórni spożywczych dostosowanych do wymogów UE, w tym Ubojni Drobiu Brychcy Kargowa, Indrolu Grodzisk Wielkopolski, Bomadeku Trzebiachów, Ubojni Drobiu Kotowo.
Ciągłe podnoszenie jakości wyrobów i usług jest możliwe dzięki inwestowaniu w maszyny i urządzenia. Najnowszym zakupem jest 35 tonowy dźwig. Zakład posiada również komorę śrutowniczą, w której przygotowuje powierzchnie konstrukcji stalowych do malowania, co zapewnia wysoką jakość malowanych powierzchni.

IZOMET dysponuje własnym sprzętem koniecznym do przeprowadzenia sprawnego montażu. Wysoka jakość stosowanych narzędzi zapewnia ich bezawaryjność i sprawną realizację usługi. Istotne jest również to, że ekipy montażowe wyposażone są we wszystkie urządzenia zapewniające bezpieczeństwo pracy.


IZOMET uczestniczy z powodzeniem w różnych konkursach promujących wyróżniające się przedsiębiorstwa, a osiągnięte zdobycze to:
- nominacja do tytułu Wielkopolski HIT 2005 za produkcję konstrukcji stalowych,
- ZŁOTE LOGO – nagroda gospodarcza Starosty Wolsztyńskiego,
- Certyfikat Przejrzysta Firma za Publikację Sprawozdań Finansowych,
- Nominacja do Polskiego Godła Promocyjnego TERAZ POLSKA w XVIII Edycji Konkursu na Najlepsze Produkty i Usługi.


Niejednokrotnie firma wspiera lokalne kluby sportowe, szkoły i stowarzyszenia.
„IZOMET” Piskorz Spółka Jawna to piękny przykład dynamicznego rozwoju i bardzo dobra wizytówka lokalnej przedsiębiorczości na mapie gospodarczej naszego kraju.


 


 


SŁAWOMIR KAMIŃSKI


Sławomir Kamiński urodził się w 1963 roku w Poznaniu. Od wczesnych lat przejawiał zainteresowania muzyczne, dlatego też równolegle z nauką w Liceum Ogólnokształcącym kontynuował edukację muzyczną w szkole Muzycznej II stopnia w klasie organów. Jak sam przyznaje, decyzja o rozpoczęciu studiów w Akademii Muzycznej nie była początkowo jednoznaczna – Pan Sławomir rozważał też inne kierunki takie, jak dziennikarstwo czy filologia niemiecka. Dziś podkreśla, że dokonanego wówczas wyboru nie żałuje, robi to co jest mu najbliższe.


Już w trakcie studiów koncertował, a udział w 1985 roku w II Ogólnopolskim Konkursie Organowym im. J. S. Bacha w Gdańsku, zaowocował uzyskaniem tytułu laureata. Ciekawostką jest, że w czasach studenckich Pan Sławomir współpracował z jednym z najpopularniejszych wówczas w kraju kabaretem TEY Zenona Laskowika, grając w towarzyszącym artystom zespole muzycznym.


Akademię Muzyczną im. I.J. Paderewskiego, w klasie profesora R. Sroczyńskiego, ukończył z wyróżnieniem w roku 1987. Od tego czasu zaczęła się jego kariera jako solisty i kameralisty w kraju i za granicą. Odwiedził Niemcy, Holandię, Francję, Belgię, Szwajcarię, Austrię, Włochy, Czechy, Wielką Brytanię, Wyspy Alandzkie, Litwę i Ukrainę. Występował w salach koncertowych Filharmonii Poznańskiej i Bydgoskiej, Filharmonii w Charkowie, Smetana Saal w Pradze, Schauspilhaus w Berlinie, w bazylikach – S. Vitale w Rawennie i St. Pietro In Montorio w Rzymie.


Brał udział w licznych międzynarodowych festiwalach muzycznych w kraju i za granicą. Profesor Kamiński – jako organista – współpracował z orkiestrą Filharmonii Poznańskiej oraz z „Poznańskimi Słowikami” pod dyrekcją prof. Stefana Stuligrosza. Na swoim koncie ma 4 płyty solowe z muzyką organową oraz 6 płyt w charakterze kameralisty.


Zajmuje się też działalnością pedagogiczną – jest profesorem klasy organów w macierzystej Akademii Muzycznej, wykłada na uczelniach zagranicznych, jest jurorem międzynarodowych konkursów organowych.


Studenci Pana Sławomira Kamińskiego zdobywają liczne laury na krajowych i międzynarodowych konkursach organowych, a w czasie wolnym – wraz ze swooim profesorem – podróżują do ciekawych miejsc w Europie, gdzie znajdują się wspaniałe instrumenty.


Mimo tak dużej aktywności zawodowej, Pan Sławomir Kamiński zainicjował i całym sercem zaangażował się w organizację Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Wolsztynie. Pierwszy z nich, we współpracy z ówczesnym proboszczem parafii farnej – ks. Kanonikiem Piotrem Markiewiczem – zorganizował w 1996 roku i tak nieprzerwanie – jako dyrektor artystyczny festiwalu – czyni do dziś. W roku bieżącym odbędzie się już XV Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Wolsztynie, który wysokim poziomem prezentowanych koncertów wyróżnia się na muzycznej mapie Polski i rozsławia nasze miasto.


Poza muzyką, Pan Sławomir na pierwszym miejscu stawia rodzinę i przyjaciół. Lubi podróże i kino, a czasem koszenie trawy w ogródku. Ma też wiele planów artystycznych na najbliższe miesiące – głównie koncerty i festiwale.


Dziękujemy Panu Profesorowi Kamińskiemu za dotychczasowe zaangażowanie w organizacji wolsztyńskich festiwali. Jest Pan z nami d początku. Mamy więc nadzieję, że zawsze będzie Pan czuwał nad poziomem artystycznym tej imprezy.

 


 


Robert Kubaczyk
 


Robert Kubaczyk urodził się 4 sierpnia 1986 roku w Wolsztynie. Swoją przygodę z Lekką Atletyką rozpoczął w 2003 roku w Międzyszkolnym Klubie Sportowym Iskra Wolsztyn, w którym pod bacznym okiem pierwszego trenera-Mateusza Kazubskiego- osiągał pierwsze sukcesy.

A wszystko zaczęło się tak naprawdę przez przypadek – wspomina Robert. Kiedy rozmawiał z kolegą na szkolnych zawodach, stojąc w pobliżu linii startowej biegu na 100m na wolsztyńskim stadionie, nauczyciel wf-u, jak się później okazało -pierwszy trener -zaproponował , by wystartował na tym właśnie dystansie. Początkowo nie przejawiał entuzjazmu, lecz po długim naleganiu w końcu wystartował i.... wygrał. Z pewnością ułatwiło to podjęcie decyzji o trenowaniu Lekkiej Atletyki w Wolsztyńskim Klubie Iskra.

Od momentu rozpoczęcia studiów na Politechnice Poznańskiej, Robert Kubaczyk trenuje w Poznaniu, chociaż większość czasu – razem z obecnym trenerem Tadeuszem Osikiem i grupą treningową - spędza na licznych zgrupowaniach.


Wyniki osiągnięte w 2007 roku w Poznaniu na Mistrzostwach Polski Juniorów, czyli II miejsce w sztafecie 4x100 m i V miejsce w biegu indywidualnym na 100m , zwróciły uwagę szkoleniowców Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Polski na Igrzyska Olimpijskie Pekin 2008. W tym samym roku Robert Kubaczyk został trzykrotnym młodzieżowym mistrzem Polski –na 100 i 200 m indywidualnie oraz w sztafecie 4x100 m, zaś na seniorskich Mistrzostwach Polski w Szczecinie wystąpił w 3 finałach zdobywając II miejsce w sztafecie 4x100 m, 4 miejsce w biegu na 100 m i 6 miejsce na 200 m. Wyniki osiągnięte przez lekkoatletę w minionym roku potwierdzają stały rozwój sportowy. Wśród najważniejszych wymienić należy: wicemistrzostwo Polski w biegu indywidualnym na 100 m i mistrzostwo w sztafecie 4x100 m. Robert reprezentował też Polskę na Uniwersjadzie w Belgradzie, gdzie wraz z kolegami zdobył srebrny medal w sztafecie 4x100 m, awansował też do finału biegu na 200 m.

Spełniając się jednocześnie w sporcie, Robert Kubaczyk studiuje na V roku Politechniki Poznańskiej, przyjmując założenie, że studia ukończy w planowanym terminie 5 lat, choć zważywszy na charakter uczelni i tryb życia wyczynowego sportowca, nie jest to zadanie łatwe.
Życzymy Panu Robertowi, by spełniły się wszelkie jego plany i zamierzenia, i to zarówno te sportowe, jak i te osobiste. Jesteśmy dumni, że Wolsztyn rozsławia tak wybitny sportowiec.

 

 


 


 
 

SZKOŁA TAŃCA LATINA 

 
Szkoła Tańca „Latina” powstała we wrześniu 2000 r. Jej założycielem jest Rafał Skrzypek, dyplomowany instruktor tańca towarzyskiego. Przez pierwszy rok zajęcia odbywały się na sali tańca w Wolsztyńskim Domu Kultury, natomiast od lutego 2002 roku na potrzeby szkoły zaadaptowany został lokal przy ul. Dąbrowskiego 2 w Wolsztynie.


Szkoła posiada całe zaplecze potrzebne przy wykonywaniu swoich usług: dwie sale do tańca, szatnie oraz recepcję, w której można uzyskać informacje nt. nauki tańca, obejrzeć pokazy par tanecznych światowej klasy oraz w miłej atmosferze napić się kawy.


Zajęcia w Szkole Tańca „Latina” prowadzi wykwalifikowana kadra. W tańcu towarzyskim są to dyplomowani instruktorzy tańca towarzyskiego, osoby, które w rywalizacji turniejowej osiągnęły wysokie klasy taneczne, a w chwili obecnej szkolą pary oraz systematycznie pogłębiają również swoje umiejętności i wiedzę. Natomiast tańca nowoczesnego uczy vice mistrz świata w tańcu HIP-HOP”.
Zajęcia z tańca towarzyskiego prowadzone są w grupach dziecięcych oraz w grupach osób dorosłych. W stronę osób dorosłych skierowano ofertę w postaci kursów tańca towarzyskiego oraz zajęć indywidualnych dla par przedmałżeńskich. Grupy dziecięce natomiast systematycznie podnoszą swoje umiejętności, aby uczestniczyć w rywalizacji sportowej, reprezentując Wolsztyn na ogólnopolskich turniejach tańca organizowanych na terenie całego kraju. Godne podkreślenia jest, że pary turniejowe tańczące w Szkole Tańca „Latina” zdobyły na ogólnopolskich turniejach tańca do chwili obecnej 54 medale, w tym 17 złotych, 17 srebrnych oraz 20 brązowych.


Pary turniejowe z „Latiny” tańczyły do tej pory na turniejach w różnych miejscowościach, m.in. w Warszawie, Chorzowie, Wrocławiu, Częstochowie, Jeleniej Górze, Bydgoszczy, Toruniu, Poznaniu, Zielonej Górze.


Również zajęcia z tańca nowoczesnego prowadzone są na wysokim poziomie, a uczestnicy tych zajęć już w najbliższym czasie przystąpią do rywalizacji turniejowej w odpowiednich kategoriach tanecznych.
Kadra Szkoły przez lata swojej działalności prowadziła również zajęcia w innych miejscowościach i instytucjach.


Od samego początku istnienia Szkoła Tańca „Latina” prowadzi zajęcia w wolsztyńskim Przedszkolu nr 3, w którym już 3-, 4- i 5-letnie dzieci uczą się podstaw tańca. Najmłodsi uczą się tańca również w Prywatnym Przedszkolu w Grodzisku Wlkp.


Ponadto zajęcia z tańca odbywają się w Ośrodku Pomocy Społecznej „Promessa” w Grodzisku Wlkp. oraz na Warsztatach Terapii Zajęciowej „Serce” w Rakoniewicach, gdzie adeptami sztuki tanecznej stają się osoby niepełnosprawne, również będące na wózkach inwalidzkich.


Szkoła Tańca „Latina” prowadzi na szeroką skalę działalność charytatywną. Dzięki temu m.in. w bezpłatnych zajęciach tanecznych uczestniczyli wychowankowie Domu Dziecka w Gościeszynie. Ponadto w Szkole od trzech lat organizowana jest akcja „Pluszowy Miś”. Jej celem jest zebranie jak największej ilości pluszowych maskotek, które przewiezione na oddział dziecięcy wolsztyńskiego szpitala, mają umilić czas małym pacjentom.


Szkoła Tańca „Latina” chętnie uczestniczy w życiu miasta. Corocznie uczniowie biorą udział w pokazach tańca z okazji Dni Wolsztyna oraz innych imprezach kulturalnych. Natomiast we wrześniu ubiegłego roku „Latina” zorganizowała w Miejskiej Sali Sportowej „Świtezianka” Wielkie Taneczne Show, na które zaproszeni zostali uczestnicy telewizyjnego programu „You can dance” oraz vice mistrzowie świata w HIP-HOP – formacja SPOKO. Zaprezentowali oni mieszkańcom Wolsztyna różne odmiany tańca nowoczesnego.


Szkoła Tańca „Latina” zaprasza wszystkich chętnych, którzy chcieliby spróbować przygody z tańcem, gdyż jest to bardzo wartościowa forma ruchu, a jednocześnie szalenie piękny sport i ceniona w towarzystwie umiejętność. Na dodatek jej adepci tak wspaniale promują nasze miasto, za co Panu Rafałowi Skrzypkowi i jego współpracownikom należą się duże podziękowania.


Życzymy również dalszych sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej.

 


 


STEFAN CEGLAREK
 


Pan Stefan Ceglarek bardzo wcześnie zdecydował o tym, co w życiu chce robić, podejmując naukę na kierunku samochodowym Zasadniczej Szkoły Zawodowej we Wschowie, pierwszej tego typu placówki na Ziemiach Zachodnich. Po jej ukończeniu w 1965 roku, rozpoczął praktykę zawodową w Warsztacie Mechaniki Pojazdowej Pana Kazimierza Wróblewicza. Przez kilka następnych lat, począwszy od 1967 roku, pracował w Powiatowym Zarządzie Dróg Lokalnych w Wolsztynie jako mechanik, w międzyczasie zdając egzamin mistrzowski w Izbie Rzemieślniczej w Poznaniu.


W 1974 roku, jeszcze jako pracownik PZDL, uzyskał zgodę na prowadzenie własnego warsztatu mechaniki pojazdowej przy ulicy Podgórnej w Karpicku. Trzy lata później przyjął do nauki zawodu pierwszych uczniów, jednak ówczesna lokalizacja nie pozwalała na bardziej dynamiczny rozwój. Dlatego też kiedy nadarzyła się okazja, zważywszy na sentyment do dawnego mistrza, w 1987 roku kupił warsztat od Kazimierza Wróblewicza przy ulicy Dąbrowskiego, który po gruntownej modernizacji i dostosowaniu do europejskich standardów, stał się jednym z najbardziej wziętych warsztatów mechaniki pojazdowej w naszym mieście. Wpływ na to ma z pewnością fachowość pracowników, których zatrudnia Pan Stefan Ceglarek w liczbie średnio 15 osób. Dodatkowym atutem jest współpraca z firmami zagranicznymi produkującymi części samochodowe, takimi jak: SACHS (amortyzatory), MONORE (części samochodowe), WALKER (układy wydechowe ) i SHELL (oleje napędowe).


Od 1 stycznia 1997 roku niemiecka organizacja niosąca pomoc kierowcom na drodze o nazwie ADAC, zakwalifikowała firmę Pana Ceglarka do swojej sieci, przekazując samochód patrolowy z pełnym wyposażeniem.


U Państwa Ceglarków – można tak powiedzieć – w branży samochodowej działa cała rodzina. Żona Aleksandra wraz z córką Aldoną, od 1996 roku prowadzi Autokomis w Karpicku. Młodsza córka Karina od 1999 roku prowadzi sklep z artykułami motoryzacyjnymi.


Od momentu rozpoczęcia działalności na własny rachunek, czyli od 1974 roku, Pan Stefan Ceglarek aktywnie działa w Cechu Rzemiosł Różnych w Wolsztynie, gdzie przez ostatnie 30 lat jest członkiem Zarządu. Tyle samo lat zasiada w komisji egzaminacyjnej, a przez dwie ostatnie kadencje piastuje stanowisko Podstarszego Cechu. Lista odznaczeń przyznanych jest bardzo długa. Są wśród nich odznaczenia za szkolenie uczniów, których Pan Stefan wyszkolił dotąd 74. Kilkunastu z nich ma własne warsztaty, lub firmy przewozowe. Krajowa Rada Rzemiosła odznaczyła Pana Ceglarka w 1988 roku Honorową odznaką Rzemiosła. W tym samym roku otrzymał Odznakę Honorową „Za Zasługi w Rozwoju Województwa Zielonogórskiego”. Był też wielokrotnie odznaczony przez Izby Rzemieślnicze – Lubuską i Wielkopolską. Otrzymał między innymi Srebrny i Złoty Medal imienia Jana Kilińskiego oraz Kordzik Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej.

W życiorysie Pana Stefana Ceglarka znajdziemy wiele inicjatyw charytatywnych, w tym zbiórkę i dystrybucję żywności oraz paczek świątecznych dla najuboższych. Firma ma też na swoim koncie adaptację i wyposażenie mieszkania dla bezdomnego oraz pomoc w zorganizowaniu mieszkania dla osoby samotnej.


Zupełnie odrębną nie wszystkim znaną płaszczyzną działalności Pana Stefana było zaangażowanie w działania zmierzające do tego, aby w wyniku przygotowywanej reformy administracyjnej kraju, Wolsztyn ponownie stał się częścią województwa Wielkopolskiego. Pan Stefan był współorganizatorem, a także uczestnikiem wyjazdów na spotkania do Warszawy, między innymi z ministrem Tomaszewskim i Premier Suchocką, oraz pikiet w stolicy Wielkopolski Poznaniu.


Przytoczone fakty pokazują, jak ważną rolę odegrał i odgrywa Pan Stefan Ceglarek w życiu Wolsztyna. Życzymy zdrowia i sił do dalszej pracy zarówno na polu zawodowym, jak i społecznym.

 


 


 

Firma Grand-Tours

 

Firma Grand-Tours Państwa Felicji i Zbigniewa Grayów rozpoczęła działalność gastronomiczną 28 lat temu na terenie ośrodka wypoczynkowego „Promyk” w Łagowie, później prowadzili hotel „Leśny” w Zielonej Górze, a od 1985 roku zawitali do Karpicka, gdzie na terenie ośrodków wypoczynkowych prowadzili restaurację „Słoneczna”. Od tego momentu zaczęło się systematyczne inwestowanie po to, by w 1995 roku poszerzyć działalność o hotelarstwo, tworząc nowy zakład hotelarsko-gastronomiczny pod nazwą „Motel Montana”.


Dziś Motel Montana, położony nad jeziorem Wolsztyńskim w Karpicku, to komfortowo urządzony kompleks składający się z 3 połączonych budynków 1- piętrowych, otoczonych zielenią, ze słonecznymi tarasami i balkonami.. Posiada 200 miejsc konsumpcyjnych oraz 100 miejsc hotelowych w 45 pokojach - 1,2 i 3-osobowych. Wszystkie pokoje wyposażone są w TV-sat i łazienkę z prysznicem. Goście mają do dyspozycji duży parking , ogródek letni, ogródek grillowy oraz plac zabaw dla dzieci.


Motel i restauracja to także idealne miejsce do organizacji przyjęć okolicznościowych, w tym wesel i innych uroczystości rodzinnych. Istnieją tu także warunki do warunki do prowadzenia konferencji ,szkoleń i spotkań biznesowych, gdyż gospodarze zapewniają gościom klimatyzowane sale wyposażone w nowoczesny sprzęt i profesjonalną obsługę. Po zakończonej konferencji na życzenie organizowane są biesiady grillowe , gry i zabawy oraz wycieczki krajoznawcze ukazujące atrakcje ziemi wolsztyńskiej.
Kompleks MONTANA oferuje też 24 domki campingowe w pełni wyposażone , ogrzewane, dla 80 osób. Ośrodek posiada znakomite warunki zakwaterowania dla wczasowiczów, jak również dla pracowników firm świadczących usługi na terenie naszego powiatu. W ofercie znajduje się przestronne miejsce do grillowania pod wiatą, które stwarza wspaniałą atmosferę w okresie od wiosny do jesieni. Domki położone są w lesie sosnowym nad jeziorem wolsztyńskim.


Kompleks MONTANA to jedyna firma w Polsce , która wraz z Wojewódzką Stacją Sanitarno – Epidemiologiczną z Poznania szkoli kandydatów na grzyboznawców. Zajęcia praktyczne, czyli spacery do pobliskiego lasu na grzyby, uwieńczone są każdorazowo wystawą .
Od dwóch lat na wyjątkowo preferencyjnych warunkach, Państwo Grayowie goszczą w Motelu Montana członków wolsztyńskiego koła Towarzystwa Walki z Kalectwem, którzy spotykają się tu na tradycyjnych imprezach okolicznościowych i zawsze dobrze się bawią.


Firma Państwa Grayów była wielokrotnie doceniona zarówno na rynku lokalnym, jak i krajowym, otrzymując następujące wyróżnienia:
1. W 2006 r. certyfikat dla najbardziej wiarygodnych i rzetelnych partnerów biznesowych w województwie wielkopolskim;
2. W 2006 i 2008 roku tytuł Wielkopolski Hit 2006 i 2008, a w 2009 – Hit Kryształowy;
3. W 2008 roku nagrodę gospodarczą przyznaną przez Powiat Wolsztyński;
4. również w 2009 roku Certyfikat Mistrza Turystyki, Gastronomii i Rozrywki – Brązowy Kompas w kategorii gestor bazy wypoczynkowej – region centralny.
Firma Grand Tours Motel Montana jest firmą rodzinną. Rodzicom pomaga córka Arleta i doraźnie syn Dariusz. Mają ambitne plany rozwojowe, które jak sądzą włąściciele pozwolą osiągnąć kolejne sukcesy na rynku hotelowo/gastronomicznym w regionie.
Życzymy więc Państwu Felicji i Zbigniewowi Grayom, by udało się zrealizować te zamierzenia i dziękujemy za promowanie i znaczący wkład w rozwój turystyki na ziemi wolsztyńskiej.




 


 


PIEKARNICTWO – EDWARD DOMINICZAK


  Firma Pana Edwarda Dominiczaka to kontynuacja rodzinnych tradycji. W 1945 roku ojciec kupił piekarnię w Starym Widzimiu, którą prowadził do 1960 roku. Tuż po przemianach ustrojowych w kraju, Pan Edward podjął dzieło ponownego uruchomienia zakładu. W czasie budowy korzystał z kredytów Unii Europejskiej. Prace nad ponowną adaptacją i rozbudową istniejącego obiektu rozpoczęły się wiosną 1991 roku, a już w listopadzie 1992 roku piekarnia zaczęła sprzedawać na rynku pierwsze wyroby.

Zabudowę zakładu stanowi zwarty budynek, mieszczący pomieszczenie socjalne, produkcyjne, magazynowe oraz sklep do sprzedaży wyrobów. Piekarnia jest firmą działającą w Starym Widzimiu. Prowadzi produkcję popularnych na tutejszym rynku wyrobów piekarniczych oraz cukierniczych.

Pierwsze lata działalności polegały głównie na pozyskiwaniu klientów jakością wyrobów i ciągłej modernizacji oraz rozbudowie zakładu. Na początku działalności Pan Dominiczak zatrudniał tylko 2 osoby, jednak z roku na rok zwiększyła się ich liczba, osiągając stan obecny w ilości 18 pracowników oraz 9 uczniów.

Trzeba podkreślić, że w dotychczasowym kilkunastoletnim okresie działalności, pan Edward Dominiczak wyszkolił 48 uczniów, z których część podjęła pracę w zakładzie.

W miarę upływu czasu piekarnia zwiększała systematycznie asortyment, wprowadzając produkcję cukierniczą. Wyroby piekarnicze i cukiernicze sprzedawane są głównie w sklepie firmowym, znajdującym się przy piekarni w Starym Widzimiu. Część pieczywa oraz wyrobów cukierniczych dostarczanych jest do okolicznych sklepów, prowadzących sprzedaż produktów Pana Dominiczaka. Firma posiada też samochód sklep, którym zaopatruje pobliskie miejscowości. 


Zakład przykłada dużą wagę do jakości produkcji, czego potwierdzeniem jest wdrożony system kontroli HA CAP, a także ciągła modernizacja i wysoka jakość produktów, a w konsekwencji zadowolenie klienta. Pan Edward podkreśla, że dotychczasowy sukces firma osiągnęła dzięki wytężonej pracy i zaangażowaniu rodziny oraz fachowości załogi.


Ciekawostką jest, że poza piekarnią Pan Edward Dominiczak prowadzi również w pełni zmechanizowane gospodarstwo rolne ukierunkowane na produkcję roślinną i hodowlę koni. Jest więc człowiekiem bardzo wszechstronnym.


Życzymy Panu Edwardowi, by jego smaczne wyroby pozostały na długo piękną wizytówką naszej gminy oraz by starczyło sił i zdrowia do realizacji ambitnych zamierzeń związanych z rozwojem firmy.

 



 

 SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA LOKATORSKO-WŁASNOŚCIOWA „ZJEDNOCZENIE”

  

Pierwsza Spółdzielnia Mieszkaniowa w Wolsztynie powstała w roku 1923 pod nazwą – „Spółdzielnia – Urzędnicza Spółka Budowlana”, na bazie 3 budynków mieszkalnych przy ulicy Sienkiewicza. Zostały one kupione przez tą spółdzielnię od Niemieckiego Związku Urzędników Budownictwa Mieszkaniowego, funkcjonującego od 1914 roku. W roku 1937 nastąpiła zmiana nazwy dotychczasowej spółdzielni na Urzędniczą Spółdzielnię Mieszaniowo - Budowlaną.


22 lata później – w roku 1959, powstała w Wolsztynie druga spółdzielnia mieszkaniowa pod nazwą Międzyzakładowa Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jutrzenka”, a w 1964 roku doszło do połączenia oby tych organizacji pod obecną nazwą Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko – Własnościowa „Zjednoczenie”.
Dziś Spółdzielnia zrzesza 1813 członków i posiada 50 budynków oraz 1710 mieszkań o łącznej powierzchni 87 000 m2 . Zamieszkuje w nich 4 331 osób.

A wszystko zaczęło się, jak już wcześniej wspomniano, od 3 budynków przy ul. Sienkiewicza. Systematyczny przyrost majątku spółdzielczego rozpoczął się z początkiem lat 60-tych. W tym czasie zaczęły powstawać nowe bloki przy ulicy Konopnickiej i Słowackiego. Przez 11 lat oddano do użytku 13 budynków wielorodzinnych, gdzie mieszkanie otrzymało łącznie 465 rodzin. Od 1976 roku inwestycje spółdzielni objęły też ulicę Żeromskiego, a od 1980 – ulicę Kusocińskiego i w ten sposób, przez kolejne 11 lat, czyli do 1987 roku, osiedle zyskało 25 nowych bloków, a w nich 760 mieszkań. Początek lat 90-tych, to już era osiedla wielorodzinnego przy ulicy Garbarskiej. W latach 1991-1993 powstało 6 budynków, w tym wielosegmentowy blok nr 8. Dzięki temu do nowych mieszkań przeprowadziły się 302 rodziny. Inny styl budowania, szczególnie w zakresie architektury obiektów, rozpoczęto od 1998 roku, kiedy to przystąpiono do realizacji wielosegmentowego bloku przy ulicy Garbarskiej 9. Kolejne budynki – sąsiadujące z „dziewiątką”, widoczne z drogi krajowej Poznań – Zielona Góra – są dziś piękną wizytówką Wolsztyna. Jeśli dodać do tego infrastrukturę towarzyszącą, czyli zieleń, place zabaw, boiska sportowe, parkingi i garaże, powstaje piękny wzorzec „dobrego budowania” w zakresie budownictwa mieszkaniowego. Trzeba przyznać, że władze spółdzielni nie zapomniały też o starszych osiedlach. Wszędzie spotkamy estetyczne place zabaw dla dzieci, wielofunkcyjne boiska i zadbaną zieleń. Mieszkańcy mają możliwość skorzystania z oferty licznych punktów handlowo-usługowych ułatwiających życie codzienne.


Spółdzielnia Zjednoczenie nagrodzona została złotą i srebrną odznaką Centralnego Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego za rozwój ruchu spółdzielczego i dynamiczny rozwój spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego. Otrzymała także wiele wyróżnień i dyplomów za kreowanie nowych technologii i rozwiązań technicznych w wielorodzinnym budownictwie mieszkaniowym oraz należyte utrzymanie zasobów mieszkaniowych, łącznie z całą infrastrukturą techniczną i małą architekturą.


Cieszymy się, że mimo wielu problemów dnia codziennego i trudności gospodarczych, Spółdzielnia „Zjednoczenie” nie zwalnia tempa, a dzięki temu mieszkańcy naszej gminy - i nie tylko – mogą w możliwie krótkim czasie zamieszkać we własnym mieszkaniu.


 


 


„Poniżej informacje na temat SM ZJEDNOCZENIE w Wolsztynie przesłane przez Pana Tadeusza Gajskę, autora opracowania p.t. „Spółdzielnia Mieszkaniowa ZJEDNOCZENIE – Przyczynek do dziejów” –  Wolsztyn, czerwiec 2008 rok”


 „Na bazie trzech budynków mieszkalnych wybudowanych po zachodniej stronie ulicy Sienkiewicza, każdy na wyodrębnionej działce,  na kilka dni przed wybuchem  I wojny światowej powstała pierwsza spółdzielnia mieszkaniowa w Wolsztynie pod nazwą: „DEUTSCHER - BEAMTEN - WOHNUNGS – BAUVEREIN – Eingetragene  Genossenschaft mit beschr. Haftpflicht  zu Wollstein (Posen)”  i   zarejestrowana   została   w  Sądzie  w  Lesznie  w dniu 18 lipca 1914 roku.
Dla każdej  nieruchomości założona została księga wieczysta, z identycznym wpisem właściciela budynku, które zakupione zostały od  niemieckiego przedsiębiorcy budowlanego /  Friedricha Meinassa .
Członkami zarządu byli Niemcy: Otto Kamolz, Alfons Wolff, Richard Brennecke, Andrej Maspfuhl  i Oskar Lehmann.

Dzięki zwycięstwu Powstania Wielkopolskiego i w następstwie częściowej emigracji Niemców z Wolsztyna,  w listopadzie 1919 roku do zarządu tej spółdzielni, jeszcze bez zmiany jej nazwy weszli Polacy:                               OBER Stefan, MELLEROWICZ Artur, ŚNIATECKI Leon, STRZELECKI Kornel i ROGALEWSKI Władysław,  którzy zarejestrowani zostali w Sądzie w dniu 18.11.1919 r.
W owym czasie w budynkach Spółdzielni znajdowało się tylko 10 mieszkań. Cztery z nich  zajęli pierwsi Polacy – spodziewam się Powstańcy Wlkp.

To właśnie ich zasługą jest spowodowanie polonizacji tej spółdzielni, a znamiennym tego wyrazem jest następujący dwujęzyczny wpis w rejestrze sądowym dokonany pod datą 10.07.1920 roku, który brzmi tak: „Die Genossenschaft lautet jetzt BEAMTEN – WOHNUNGSBAUVEREIN – Spółdzielnia  zapisana z ograniczoną poręką w Wolsztynie” 

Cechą szczególną tego wpisu jest usunięcie  słowa „Deutscher” - niemieckich!

W dniu 15 listopada 1923 roku członkami Zarządu wpisani zostali asystenci powiatowi: KMIECZYK Władysław i Andrzej  OSTYNOWICZ  – Powstaniec Wielkopolski  oraz BAER Stanisław.
W budynkach Spółdzielni zamieszkali dalsi Powstańcy Wielkopolscy: Adam NOWACKI, Czesław SCHILF  i  Ludwik GAJSKA.
Dopiero pod datą 15 listopada 1923 roku spółdzielnia przyjęła całkowicie polską nazwę, zapisaną jako: „Urzędnicza Spółka Budowlana – Spółdzielnia zapisana z ograniczoną poręką w Wolsztynie”. Ta nazwa przetrwała do 1 września 1939 roku, a zmieniono ją po zakończonej drugiej  wojnie światowej, kiedy zmiany ustawodawcze wymusiły nowe formy organizacyjne.
W dniu 9 listopada 1959 r. Walne Zebranie Założycieli powołało do życia w Wolsztynie Międzyzakładową Spółdzielnię Mieszkaniową „Jutrzenka”,  zarejestrowaną  w Sądzie w dniu 16 lutego 1960 r.
Spółdzielnia ta wybudowała na osiedlu pierwsze  dwa budynki mieszkalne, jednak  trudności  organizacyjne  spowodowały  konieczność  połączenia dalszej jej działalności ze  Spółdzielnią Mieszkaniową z ulicy Sienkiewicza. Połączenie nastąpiło w 1964 roku, a  przejmującą  była Spółdzielnia z ulicy Sienkiewicza.
Wpis do rejestru pod nazwą:
„Spółdzielnia Mieszkaniowa  „Zjednoczenie” w Wolsztynie” dokonany został 10 grudnia 1964 roku.

SM „Zjednoczenie” w dniu 28.09.1964 r. zrzeszała 123 członków; z tej liczby:
- na osiedlu przy  ul Słowackiego i Konopnickiej  mieszkało  45 członków
- na osiedlu przy ul. Sienkiewicza mieszkało.........................   15 członków
Oczekiwało na mieszkania .......................................................63 członków”

Bardzo proszę o spowodowanie, aby powyższe sprostowanie przedostało się do publicznej wiadomości w czasie, gdy jeszcze  z dumą przypominamy kolejną rocznicę  zwycięskiego  Powstania Wielkopolskiego z 1918/1919 roku.

Zbliża się także w przyszłym roku  setna rocznica odłączenia z dotychczas rolniczo wykorzystywanych gruntów działek pod przyszłą budowę budynków na ulicy Sienkiewicza, które w 1914 roku stały się zalążkiem tak chlubnie do  dzisiaj działającej  Spółdzielni Mieszkaniowej w Wolsztynie.-

Tadeusz Gajska

 



 TRANSPORT CIĘŻAROWY – HANDEL FRANCISZEK LISOWSKI

 

Działalność gospodarczą prowadzi od 22 lat. Początkowo siedziba zakładu mieściła się w Karpicku – na działce zamieszkiwanej przez Państwa Lisowskich. Ze względu jednak na dużą dynamikę rozwoju firmy, Pan Franciszek postanowił zakupić działkę przy ulicy Przemysłowej, gdzie od podstaw wybudował zaplecze socjalno-biurowo-warsztatowe z odpowiednio dużym placem manewrowym. Odpowiednio dużym, bo dziś firma Pana Lisowskiego dysponuje 8 samochodami samowyładowczymi, 4 koparko-ładowarkami, 2 koparkami i 2 fadromami. Dzięki takiej bazie Zakład może świadczyć bardzo szeroki wachlarz usług związanych z przewozem materiałów budowlanych i kruszyw, wykonywać roboty ziemne i rozbiórkowe w procesie budowlanym, a zimą – prace związane z zimowym utrzymaniem dróg.


Firma zatrudnia 13 osób, są to kierowcy, operatorzy maszyn budowlanych i mechanik. W prowadzeniu działalności Panu Franciszkowi pomagają żona Maria oraz córki – Anna i Katarzyna.


Transport ciężarowy Pana Franciszka Lisowskiego jest podwykonawcą wielu miejscowych firm budowlanych, wśród których wymienić można firmy: DANA-BUD czy CEG-BUD, które zrealizowały i realizują większość inwestycji wielkokubatorowych w naszej gminie. Słuszne więc wydaje się stwierdzenie, że Pan Franciszek swoje „3 grosze” dołożył do takich przedsięwzięć samorządowych, jak: Sala Sportowa w Kębłowie, MSS Świtezianka, Sala przy Szkole Podstawowej nr 3 w Wolsztynie, Pływalnia w Wolsztynie czy ostatnio Szkoła Podstawowa w Kapicku. Firma Pana Lisowskiego uczestniczyła również w realizacji inwestycji gospodarczych, wśród których wymienić można budowy zakładów: FIRESTONE, SYTO, BAXTERS oraz stacji paliw OSM zlokalizowanej na Berzynie. Obok dużych i widocznych zadań jest też wiele innych, dużo mniejszych, ale jakże niezbędnych dla zachowania ładu przestrzennego wokół nas, których wykonania podjęła się firma Pana Lisowskiego. Są to na przykład: zlikwidowane „dzikie wysypiska”, rozbiórka obiektów stwarzających zagrożenie życia i zdrowia ludzi, a podczas zimy – takiej jak tegoroczna – tony wywiezionego śniegu zalegającego wzdłuż ulic. Wśród przedsiębiorców, zarządców dróg i samorządowców panuje opinia o dużej fachowości i niezawodności firmy. Z pewnością stanowi dobrą wizytówkę naszej gminy na rynku gospodarczym. Życzymy Panu Franciszkowi Lisowskiemu, jego rodzinie i pracownikom dalszego dynamicznego rozwoju, a także sił i zdrowia, by to życzenie zrealizować.


 




 

LAUREACI 2010

«« Powrót    dodaj do facebooka   dodaj do śledzika  
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

 

WYSZUKIWARKA